Hormony szczęścia w życiu zawodowym

Fot. unsplash.com

Wiele słyszałam o koncepcjach mówiących i odkrywających na nowo źródła szczęścia zawodowego. Badacze często utożsamiają je choćby z samorealizacją, satysfakcją z pracy, dopasowaniem czy poczuciem kontroli i wpływu. Podzielę się dziś z Wami jedną, która w ostatnim czasie utkwiła mi w pamięci. Autorem koncepcji jest Simon Sinek.

 

W swojej książce często odwołuje się on do podstawowych potrzeb człowieka, które determinują konkretne zachowania. Mówiąc ściślej autor twierdzi wręcz, że bezpośredni wpływ na trwały sukces firmy, a w szczególności na działania poszczególnych pracowników mają cztery główne hormony szczęścia. Warto sięgnąć do koncepcji autora zarówno w dobrej passie, jak i w trudnych momentach funkcjonowania przedsiębiorstwa.

 

Rolą firmy, a szczególnie jej liderów jest oddziaływanie i czerpanie z mechanizmów zachowań pracowników, wynikających z biologicznych i społecznych uwarunkowań człowieka. (Simon Sinek)

 

Na tej podstawie przeprowadzonych analiz Sinek wyróżnił cztery hormony (endorfiny, dopaminę, serotoninę i oksytocynę), które wpływają na sposób zachowania pracowników w określonych sytuacjach.

 

Endorfiny – przyjemność


 

Endorfiny będące hormonami szczęścia maskują ból, który pojawia się  w wyniku trwałego wysiłku. Dzięki nim ludzie są w stanie znieść większy wysiłek fizyczny, ponieważ na końcu zawsze pojawia się przyjemność, dobre samopoczucie i zadowolenie.

 

Dopamina – satysfakcja


 

Dopamina pojawia się w wyniku zadowolenia z wykonania określonej czynności. Uczucie to może pojawić się już na etapie samego planowania bądź zrealizowania kolejnego etapu pod warunkiem namacalności wyznaczonego celu. Jako gatunek ludzki z natury jesteśmy nastawienie na realizację celów i rozwój.


 

Serotonina – duma

 

Serotonina powoduje uczucie pewności siebie i uznania. Czujemy się spełnieni, kiedy jesteśmy szanowani i lubiani. W tego typu sytuacjach możemy zaobserwować działanie mechanizmu aprobaty społecznej.

 

Oksytocyna – zaufanie

 

Oksytocyna wyzwala poczucie zaufania, wynikające z potrzeby przebywania w przyjaznym środowisku. Będąc w otoczeniu osób bliskich, rodziny, przyjaciół czy osób, z którymi czujemy się bezpiecznie, oksytocyna zaspokaja potrzebę przetrwania, za sprawą odczuwania więzi społecznych.

 

Od zarania dziejów ludziom towarzyszy poczucie konfliktu między zaspokajaniem potrzeb indywidualnych i grupowych. Endorfiny i dopamina – hormony egoistyczne – wspierają indywidualne starania oraz wzmacniają naszą indywidualność. Hormony te są odpowiedzialne za przetrwanie, gromadzenie zasobów i chęć osiągania czegoś więcej niż to co posiadają. Dbają one również o jednostkę i jej indywidualny rozwój. Serotonina i oksytocyna – hormony altruistyczne – odpowiedzialne są za relacje społeczne. Rozwijają zaufanie, lojalność i zachęcają do współpracy. Hormony egoistyczne pomagają w wyznaczaniu i realizacji celów, lecz trwałe poczucie szczęścia i lojalności wymaga współistnienia, hormonów altruistycznych. Założenie to są w stanie spełnić jedynie więzi z innymi ludźmi. To właśnie one są w stanie stworzyć firmę opartą na zaufaniu i bezpieczeństwie.

 

Kortyzol – stres

 

Warto również wspomnieć o hormonie, który jest naturalnym system ostrzegawczym w naszym organizmie. Kortyzol jest odpowiedzialny za odczuwany strach i niepokój w momencie realnego bądź wyobrażonego zagrożenia. W przypadku realnego niebezpieczeństwa wyzwalana jest adrenalina, która decyduje o ucieczce bądź o wydatkowaniu dodatkowej energii, która umożliwia walkę. Kortyzol natomiast pojawia się w momencie potencjalnego zagrożenia i decyduje o tym czy należy podjąć jakieś działania ochronne. Odczuwany stres związany z poczuciem niepokoju, mija w momencie zażegnania zagrożenia. Choć sam hormon bezsprzecznie jest przydatny, równie istotną kwestią jest umiejętność pozbycia się go z organizmu w sytuacji, gdy z jego obecności człowiek nie czerpie korzyści. Życie w nieustannym stresie bądź niepokoju powoduje szkody w naszym organizmie.

 

Kortyzol blokuje wytwarzanie oksytocyny, hormonu, silnie związanego z poczuciem empatii oraz odpornością organizmu. Warto pamiętać, że oksytocyna wzmacniana układ odpornościowy.

 

 

Hormony w życiu zawodowym

 

Firmy, które stwarzają środowisko sprzyjające wyzwalanie się u pracowników oksytocyny i serotoniny są nastawione na długofalowe relacje na każdej płaszczyźnie współpracy. Dotyczy to relacji zarówno między współpracownikami, Klientami, czy przełożonymi.

 

Kultura zaufania i poczucia bezpieczeństwa oraz motywowania innymi środkami niż przysłowiowy kij i marchewka, sprzyja uwalnianiu oksytocyny, która jest w stanie zniwelować skutki kortyzolu. Mimo stresujących zadań, dzięki dobrym relacjom, pracownicy są w stanie dobrze funkcjonować i podejmować wyzwania. Serotonina sprzyja redukcji stresu, dzięki poszanowaniu i docenieniu naszej pracy oraz aprobacie ze strony przełożonych.

 

Nasilające wyzwalanie kortyzolu współczesne przedsiębiorstwa są w stanie osiągnąć sukces rynkowy, właśnie dzięki zarządzaniu ludźmi poprzez wytwarzanie oksytocyny i serotoniny. Serotonina sprzyjająca większej pewności siebie, skłania pracowników do wzajemnej pomocy i współpracy na rzecz organizacji. Oksytocyna redukuje stres, powoduje, że jesteśmy bardziej zaangażowani w pracę, szybciej rozwiązujemy problemy.

 

Firmy pochwalające działanie w oparciu o kortyzol i dopaminę stawiają na rywalizację, nieustanny wyścig o wyniki oraz krótkofalowe relacje. Systemy motywacyjne oparte na tych hormonach, bazują na indywidualnych celach i szybkiej gratyfikacji opartej na endorfinach. Nie dostrzeżemy tam rozwoju, wewnętrznej motywacji pracowników czy kultury zaufania i zaangażowania. Możemy natomiast zauważyć szybkie tempo pracy, pracę wyłącznie na wynikach, co w konsekwencji prowadzi do wypalenia zawodowego pracowników i dużej rotacji.

 

Przedsiębiorstwa, a przede wszystkim liderzy wykorzystujący oksytocyną i serotoninę, wspomagają procesy work-life-balance. Równowaga w pracy bezpośrednio przekłada się na równowagę w życiu osobistym. Z perspektywy firmy warto dodać, że jeżeli praca stanowi dla pracownika coś więcej niż środek do zaspokojenia potrzeb finansowych, przekłada się to na satysfakcję z realizacji zadań oraz lojalność wobec pracodawcy. W konsekwencji pracownicy rzadziej myślą o zmianie pracy, czują się bezpiecznie i stabilnie. Komfort w miejscu pracy natomiast przekłada się bezpośrednio na zdrowie psychiczne i fizyczne zatrudnionych w niej osób.


 

 

Źródło:

Sinek, S. (2015), Liderzy jedzą na końcu. Wydawnictwo: One press. Gliwice.

 

1 komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *