Eksperyment psychologiczny a życie zawodowe

Fot. unsplash.com

Naukowcy mówią, że w psychologii nauka zaczyna się od eksperymentu. Poprzez wywołanie odpowiedniego zjawiska, badacze są w stanie dostrzec określone związki przyczynowo skutkowe. W historii psychologii społecznej przeprowadzono wiele eksperymentów ważnych, ukazujących m.in. mechanizmy funkcjonowania jednostek, grup czy społeczeństw.

 

W najbliższych wpisach chciałabym przypomnieć o kilku, tych szczególnie istotnych eksperymentach., Mimo, że o części z nich słyszeliście, myślę że warto przywołać je w pamięci, by spojrzeć z innej perspektywy. Rezultaty i wnioski uzyskane z powyższych eksperymentów odniesiemy do życia zawodowego.

 

Eksperyment Milgrama

 

 

Psycholog Stanley Milgram przeprowadził w latach 60-tych eksperyment badający posłuszeństwo wobec autorytetów. Do badania został zainspirowany ślepym posłuszeństwem, które w opinii badacza cechowało Niemców w trakcie II wojny światowej. Zastanawiało go jak to się stało, że zwyczajni ludzie są skłonni do ludobójstwa, zwłaszcza w obozach koncentracyjnych. Psycholog zaczął pracę nad zrozumieniem owego postępowania od przeglądu sondaży przeprowadzonych na grupie amerykańskich obywateli. Wyniki były tak zaskakujące, że nie podjął się dalszych badań na społeczeństwie niemieckim.

 

W badaniu Milgrama udział wzięły dwie grupy. Pierwszą z nich byli uczniowie, którzy w rzeczywistości byli współpracownikami badacza, drugą zaś nauczyciele, którzy byli ochotnikami zrekrutowanymi z ogłoszenia. Osoby poddane badaniu otrzymały informację o celu badania, zgodnie z którą eksperyment dotyczył wpływu kary na procesy pamięciowe i uczenie się. Zadaniem osób badanych było wcielenie się w rolę nauczyciela, który będzie zadawał pytania uczniom i sprawdzał jak uczniowie zapamiętali określoną serię wyrazów. Dodatkowo miał wymierzać karę za każdą błędną odpowiedź w postaci impulsu elektrycznego. Uczniowie byli fikcyjnie podłączeni do generatora wstrząsów, dającego impulsy od 15V (słaby impuls elektryczny) do 450 V (bardzo silny impuls elektryczny). Zadaniem uczniów (współpracowników profesora) było realistyczne odgrywanie reakcji bólu w odpowiedzi na wstrząsy. W czasie realizacji eksperymentu profesor pilnował nauczycieli, aby konsekwentnie wykonywali swoje zadania. W trakcie badania profesor przekonywał ochotników, że nie robią krzywdy, a zadawane przez nich wstrząsy nie stanowią niebezpieczeństwa dla uczniów.

 

Wyniki badania, jakie uzyskał Milgram były przerażające, ponieważ żaden z ochotników nie wycofał się z eksperymentu. Aż ponad 60% badanych zaaplikowało najwyższy impuls elektryczny (450V), mimo widocznych oznak bólu i cierpienia. Nikt z grupy nauczycieli nie wycofał się nawet kiedy słyszał od ucznia, że ma problemy z sercem.

 

Warto podkreślić, że osoby badane nie wykazywały skłonności psychopatycznych oraz nie czerpały przyjemności z zadawanego bólu i cierpienia. Nie wykryto również żadnych istotnych różnic w zakresie osobowości osób zadających najsilniejszy wstrząs od tych, którzy wycofali się z badania wcześniej. Zaskakuje również fakt, że nauczyciele zadawali mniejsze wstrząsy niż powinni w momencie kiedy myśleli, że profesor tego nie widzi.

 

 

Co pokazuje nam eksperyment?


 

Wnioski uzyskane z ramach eksperymentu, który przeprowadził Milgram zdecydowanie podkreślają znaczenie autorytetu wobec, którego ludzie są w stanie bardzo szybko się podporządkować. Szczególnie w sytuacji kiedy autorytet przebywa w naszej obecności. Ludzie w takich okolicznościach odznaczają się dużą skłonnością do wykonywania poleceń, które zostały im wyznaczone.

 

Jak pokazują często nasze doświadczenia nikogo nie dziwi fakt, gdy pracownik jest ślepo podporządkowany swojemu szefowi, bądź pracodawcy. Kolejne mutacje badań wzorowanych na eksperymencie Milgrama pokazują, że nadal ulegamy autorytetom.Jeśli mamy do czynienia z szefem – autorytetem, który jest przywódcą, o silnej osobowości, charyzmie, posiadający wysoką inteligencję emocjonalną, cieszący się uznaniem, zaufaniem i profesjonalizmem, to najczęściej dostrzegamy w tej relacji pozytywny wydźwięk. Jeśli autorytet nadużywa swojej władzy, relacja staje się jednostronna. W tym momencie ważne są pytania dotyczące tego, na ile mogę zaufać osobie. W tej sytuacji istotne jest również to czy nasz przełożony jest rzeczywiście dla nas profesjonalistą w określonej dziedzinie.

 

Warto pamiętać również, że nasze zachowania mogą się różnić w zależności od warunków, w których się znajdujemy. Co ciekawe mogą mieć one większe znaczenie nawet od wewnętrznych predyspozycji, osobowości, wartości czy motywów. Pamiętajmy zatem, że tylko od nas zależą nasze działania i nawet jeśli znajdziemy się w niesprzyjającej bądź z goła innej niż codziennej sytuacji stawiajmy na krytyczne myślenie i refleksyjność. Pozwoli to nam na świadome wzięcie odpowiedzialności za nasze czyny oraz wyuczenie w sobie umiejętności odróżniania sytuacji, w której należy się podporządkować, a w której przeciwstawiać autorytetom.

1 komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *